31 paź 2015

"The First Time"







"The First Time" 

Rok: 2012
Gatunek: Dramat, Komedia romantyczna
Reżyseria: Jon Kasdan







Nadchodzę z kolejnym filmem i wbrew pozorom nie jest to pornol! "The First Time" obejrzałam głównie ze względu na Dylana w roli głównej, a jaką mam na ten temat opinię - zaraz się przekonacie.
Gra aktorska według mnie była świetna, bo postacie wyszły w miarę "naturalnie", niektóre momenty były tylko takie trochę sztuczne, a co się tyczy samego filmu? No niby ciekawa fabuła, ciekawy wątek choć w dzisiejszych czasach bardzo podobny do fanfików pisanych na Wattpadzie, w sensie każdy taki sam. Szczerze mówiąc niby wszystko zapowiada się ok, ale tak naprawdę zabrakło mi najważniejszej rzeczy, czyli rozwinięcia fabuły/wątku itd. Gdy oglądałam film, miałam wrażenie, że to dopiero początek i akcja dopiero się rozkręcała, aż tu nagle zorientowałam się, że to już połowa minęła. Później nie zdążyła się nawet dobrze rozkręcić, a już bah! koniec filmu. Reasumując, przez połowę filmu nie dzieje się praktycznie nic szczególnego, później w połowie zaczyna się rozkręcać, a nim się rozkręci - kończy się.
Nie żeby coś, ekranizacja ma też swoje plusy, jednym z nich są sceny komediowe, przy których można się naprawdę szczerze pośmiać i element dramatu, przy którym wylewa się strumienie łez (no bynajmniej w moim przypadku... jestem dosyć wrażliwa na filmy). Na dodatek komedię się w miarę lekko ogląda i nawet się nie zauważa kiedy mija cała ekranizacja.
Niestety jest jednak więcej minusów niż plusów, ale jak ktoś ma dużo czasu i się nudzi to może sobie obejrzeć od tak, z ciekawości.
O akcji:
(Ciężko mi pisać o akcji, bo ona nawet się w tym filmie nie rozwinęła.)
Dave (Dylan O'Brien) wraz ze swoimi kolegami jeździ po różnych dyskotekach, a na jednej z nich poznaje uroczą blondynkę Aubrey (Britt Robertson). Jak idzie się domyślić - zauroczony dziewczyną próbuje zdobyć jej sympatię, lecz nie jest to takie łatwe, ponieważ jego wybranka ma już kogoś innego. Cała akcja wiąże się jednak wokół "pierwszego razu", po którym wiele rzeczy może się zmienić. Kto jest ciekawy - polecam obejrzeć.

Link do filmu ----> KLIK!
PS.: Napisy są, jakie są, ale trzeba to przeboleć jeśli ktoś zdecyduje się na obejrzenie go. Niestety film nie został wyemitowany w Polsce, więc napisy nie są oryginalne ani nic. Jeśli ktoś dobrze zna angielski to polecam obejrzeć w tym języku.

5 komentarzy:

  1. Bardzo interesująca recenzja. Niestety nie miałam okazji oglądać tego filmu bo średnio przepadam za tym gatunkiem.
    Pozdrawiam

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy post ;)
    http://www.emptyy-promises.blogspot.com/ ;)
    pozdrawiam i zapraszam do obserwacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja. Może obejrzę w święta :) Ja tam lubię takie komedie :)
    Zapraszam do mnie
    http://kisieltruskawkowy.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mocno dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli zostawisz link do swojego bloga, możesz mieć pewność, że do niego zajrzę.
Koniecznie napisz, jeśli zaobserwował(a/e)ś mój blog.

Jestem otwarta na wszelkie sugestie. Jeśli uważasz, że coś powinnam zmienić - koniecznie mi to napisz, a na pewno wszystko dokładnie rozważę. Jeśli w moich tekstach pojawiają się jakieś błędy - również mnie o nich poinformuj.